Schyłek lata…

sierpień 28th, 2010 by Edit

2 z blogowania !!! Wiem, wiem, miernie to wygląda… no niestety tyle się dzieje, że nie nadążam.  Ale już 1 września za pasem, dziewczynki pójdą do przedszkola ( mam nadzieję, choć stawiają już opór:)) i wtedy wszystko wróci do normy a wręcz mam zamiar ustanowić nowe normy!!!
Tym czasem pokażę to, co jeszcze nie ujrzało światła dziennego: zaległy notesik- poradnik dobrej żony. Jak widać jest słoneczny i letni, jak właścicielka. Papiery Meadow Sorbet idealnie się do tego nadawały :). W środku kartki z eco papieru od Eight oraz oczywiście porady dla dobrej żony!

poradnik-m-3.jpg

poradnik-m-2.jpg

poradnik-m.jpg

Sporo mam jeszcze do pokazania ale zostawię to na inne okazje bez okazji:)
Pokażę Wam coś innego moją Tosię, Tochnę, Tośkę kochaną… pojechałyśmy sobie na naszą wioskę ulubioną na malinki, a trzeba wam wiedzieć, że Tosia malinki uwielbia, wybiera wszystko malinkowe…z czego babcia się bardzo cieszy bo to dzięki niej mamy te pyszne krzaczki :). A ja uwielbiam koniec lata… te chłodniejsze wieczory i dnie, inne kolory, bardziej już przygaszone nie takie jednoznaczne… ta porą roku najlepiej się czuję. Ciekawe, czy pora urodzin ma wpływ na to jaką porę roku lubimy? Ja mam teorię, ze tak moja Maja lubi zimę - jest styczniowa, ja lubię koniec sierpnia i wrzesień - urodziny miałam w sumie niedawno. A tak sobie wymyśliłam … głupie nie …:)

A jeśli o jesieni mowa to Lorka, ma do oddania coś, co niejedna z nas by nosiła z duma jesienią, no ja na pewno, więc …lecę do niej!

tosia-malinkowa-2.jpg

tosia-malinkowa-6.jpg

tosia-malinkowa-5.jpg

Póki co, zaglądajcie za strony Akademii Kreatywności bo lada dzień ukaże się w swoim nowym obliczu wraz z grafikiem nowych kursów i szkoleń!

Headband

maj 8th, 2010 by Edit

Tak, zmajstrowałam  opaskę na głowę, tzn. na razie jeszcze nie wiadomo kto ją będzie nosił bo jest kilka chętnych :).  Na dodatek, nie tylko ja podjęłam się takiemu  ćwiczeniu manualnemu z dozą hartu odwagi. Uwielbiam je na innych ale czy odważę się w niej wyjść z domu ? Zobaczymy. Na szczęście dziewczynki  chętnie obwieszają się czymkolwiek … a jakże mamusiowymi wytworami również:)

headband-3.jpg

headband-7.jpg

headband-8.jpg

Resztę rękoczynów w postaci opasek, spinek itp. możecie zobaczyć na Art- Piaskownicy.

Maj

maj 3rd, 2010 by Edit

Maj dookoła… no fakt trzy pierwsze dni nas nie rozpieszczały słońcem, ale i tak go kocham, uwielbiam wiosnę i jesień nie przepadam za latem i zimą :** Dołączam zatem do Nulki i jej grupy kochającej maj, mam nadzieję dzięki temu częściej sięgać za aparat i mobilizować się do foto-nauki, z którą jestem na bakier:* .

Pogoda tylko na krótko pozwalała wyjść dziś na zewnątrz, udało mi się więc na szybko i mało oryginalnie wstrzelić w temat hę:

maj-day-2.jpg

ściskam deszczowo-majowo:**

Zeszyty w rozmiarze BIG

marzec 19th, 2010 by Edit

Powoli wracamy do normalnego życia, nadrabiamy zaległości i czekamy na cieplejsze dni, dziś byliśmy nawet na poszukiwaniu wiosny, mało jej jeszcze w koło ale powietrze jest już inne… tak sobie wmawiamy :). Dziękuję Wam za troskę o zdrowie moich pociech, czasami dobrze robi po prostu zwykła pogaducha wieczorem…dzięki Aniu :) i rano… dzięki Kati:)
A na specjalne zamówienia Anny-Marii zdjęcie mojej Tosiuchy, o którą tyle sie martwiliśmy ostatnimi dniami:)

tosia_szyje_2705-8.jpg

tosia_szyje_2705-4.jpg

Wrzucę zaległe zeszyty, które dotarły już jakiś czas temu do bliskich sobie dusz, zeszyty formatu A4, na początku rozmiar mnie przeraził ale wszystko jest wedle ścisłych wytycznych więc trzeba było tylko je wykonać:) no poza tasiemką :) ups :). Idealnie wpasowały się w zamawiane barwy doskonałe papiery od ILS projektu Anny-Marii.

0001_0.jpg

0002_0.jpg

Sto lat dla mojej truskawki!!!

grudzień 4th, 2009 by Edit

Trudno w to uwierzyć ale mój malutki szkrabik -  Antonina, Antosia, Tosia, Tola albo też Tosia bambosia vel Tosiaczek - (jest na prawdę malutka, nadal :)), może i nie wygląda ale jest już pełnym trzylatkiem!!!! Jest też niezmiernie samodzielna - od zawsze- i w przedszkolu mimo obaw radzi sobie nad podziw dobrze, jak to pani dziś ujęła na montesoriańskich urodzinkach Tosia codziennie ich zaskakuje:) ! Nie wiem jak wyglądają obchody urodzinek dzieci w innych przedszkolach ale w naszym jest to dzień bardzo wyjątkowy- mogłam dziś uczestniczyć w ich obchodach i było to niesamowite przeżycie. Tosia zamieniła się w królową dnia , trzy razy okrążyła z globusem słońce, dzieci wymawiały kolejne miesiące aż do grudnia, wtedy królowa wtykała w malutki filcowy torcik kolejne świeczki, pani opowiadała o malutkiej Tosi, pokazywała przyniesione pamiątki: opaski ze szpitala, malutkie ubranka, zdjęcia, a Majusia jako starsza siostra nawlekała kolejno trzy koraliki na sznureczek. Potem było podniosłe wybranie i przekazanie magicznego kamienia, w którym zostały zaklęte dobre myśli dla Tosi od wszystkich dzieci i pani Dorotki. Następnie przytulanie i życzenia np:” Tosiu życzę Ci żebyś nie wchodziła na ulicę sama bo możesz wpaść pod samochód, albo żżyczę ci żebyś nigdy nie wchodziła do ciemnego lasu bo tam są wilki :)” - te życzenia wygłaszali chłopcy. Oczywiście były też życzenia o bardziej optymistycznym wydźwięku :). Dopiero po tej części “torcik z tjuskaweczką” i sto lat!

Wieczorem Tosia wzięła kamyczek do rączki i powiedziała, że zawsze jak jej będzie smutno to może wyjąć kamyczek i potrzymać …

Za dużo zajęć ostatnio, za mało czasu na sen, za dużo zmartwień… życzę Ci moja kochana Tosiu abyś pozostała taką rezolutną, roześmianą optymistką i znajdowała siłę na swoje duże i małe zmartwienia, myślę że ten kamyk będzie bardzo ważny dla Ciebie, my też powinniśmy mieć coś takiego w rodzaju magicznego kamyka. Sto lat Tosiu!!

ramka-truskawa_0001.jpg

ramka-truskawa_0002.jpg

ramka-truskawa_0003.jpg

Ramką zgrabnie przejdę do zaproszenia na ostatni już kurs przed świętami w Akademii Kreatywności. Wykonamy wspólnie ramki na z zdjęcie, myślę że sprawdzi się jako prezent dla najbliższych pod choinkę w tym roku :) Zapraszam, zapisy proszę kierować pod numery telefonów i maile zamieszczone na mojej stronie i stronie Akademii.

Zapraszam również na wystawę ” zaangażowanej fotografii ślubnej” mojego męża:

Wernisaż 4 grudnia godzina 18:30
Galeria “POMOST”
MDK “Czechów” ul. Kiepury 5a (Kino ABC)

MY

październik 21st, 2009 by Edit

No i znowu dzięki wyzwaniom dziewczyn z Art-Piaskownicy powstał następny LO, mobilizują paskudy bardzo, podsuwając pod nos takie niepozorne lifciki, chodzi on potem za człowiekiem i chodzi, no i w końcu trzeba usiąść i zrobić. Mimo, że na takie przyjemności czasu jak na lekarstwo. Co ciekawe, jakoś pasowało mi tu nasze “plenerowe” zdjęcie, LO traktuje wiec o nas. Małżonek nawet wypowiedział się w trakcie tworzenia… negatywnie na temat dodawania kwiatków. I słusznie, miał rację. Zobaczyłam to dopiero na zdjęciach, no popsułam cały efekt… no cóż, a czy nie warto czasami posłuchać męża, a nie jak często wtrącić swoje 5 groszy i przedobrzyć...?


W końcu może i warto mu czasami zaufać skoro robi takie zdjęcia, które jeden z najwybitniejszych obecnie jazzmanów Tomasz Stańko umieszcza na swojej najnowszej płycie …?

Wybaczcie, no nie mogłam się nie pochwalić :).

lift-oli_0001.jpg

lift-oli_0003.jpg

lift-oli_0002.jpg

bardziej craftowo niż scrapowo…

wrzesień 8th, 2009 by Edit

Pójście moich dziewczyn do przedszkola opanowało nasze życie pod każdym względem, moje nocne posiedzenia również. Oczywiście powróciły wirusy ,bakterie, alergia. Cokolwiek to jest, już zatruwa nam nasze normalne funkcjonowanie. Na pierwszy rzut poszło szycie worków na ubranka na zmianę. Miały być z materiału, przewiewne. Nie mogłam sobie odpuścić przyjemności powycinania motylków i biedroneczek. Walczyłam długo aby dopasować moje materiały do aktualnego wyzwania na Art-Piaskownicy, niestety musiałam skapitulować, okazało się, że nie posiadam nic w odcieniu czekoladowego brązu, jak to trafnie określiła Anna- Maria. Jak stare porzekadło mówi ” gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”:

0001.jpg

Maja posiada wersję motylkową z racji jej upodobań flory i fauny łąk i polan,

0002.jpg

Tola znana z miłości do biedroneczek, otrzymała dwie niby biedronki, koślawie wyszło ale jej się podoba:).

0003.jpg

Zastanawia mnie jedno, czy one kiedykolwiek wspomną te krzywulce, co to mama po nocach dla nich szyła…? Na teraz moje nieprzespane noce - bezcenne:).

Mai i Tosi pierwszy dzień w przedszkolu…

wrzesień 2nd, 2009 by Edit

Moje najukochańsze istotki powędrowały dzielnie do przedszkola.

Maja pełni rolę odpowiedzialnej opiekunki nad młodszą siostrą, wydaje się że póki co, czerpią z tego obie korzyści. Maja czuje się nadal ważna mimo, że uwaga jest skupiona na Tosi, a Tola ma poczucie większego bezpieczeństwa. Tosia, czuje się w Montesoriańskim otoczeniu jak ryba w wodzie, dziś podobno powiedziała do pani: “dobja ziupka, dajcie mi więciej kjusków!!”- niespotykane moje dziecko prosi o dokładkę!!! Niestety Maja swoim zwyczajem jęczy na początku dnia  i jęczeć będzie pewnie całe życie, bo nie widzę sposobu na jej humorki:),  ale potem uwielbia już być tam wśród dzieci, ciepłych pań i tych niesamowitych przyżądów, które genialna  Maria Montessori wymyśliła i wprowadziła w świat małego dziecka .  Tak jest dzieci kochają Montessori.!!!.

Fotografia Wojtek Kornet

Zdjęcia oczywiście są dziełem mojego przezdolnego męża:).

Come back -

sierpień 30th, 2009 by Edit

Czas wrócić, choć odwykłam zupełnie, odwykłam od postów, od nożyczek, papieru, kleju w ręku, i do niektórych rzeczy nadal mi dalej niż bliżej. Do łatwych te 2 miesiące nie należały, wiele razy się żegnałam i wiele witałam, z niektórymi po raz ostatni z innymi po raz pierwszy. Dobre jest to, że w końcu poznałam mojego siostrzeńca, jest przesłodki i bardzo żałuję, że nie mogę go częściej widywać a przez skypa jeszcze nie bardzo da się z nim pogadać:). Gdy wróci mi wena to i jego gdzieś ujrzycie ubranego we wstążki i kwiatki i motylki. Weszłam też w końcu w szacowne grono 30-stek, wiec liczę bardzo, że teraz dopiero poznam prawdziwie i dojrzale smak życia;).
Dzięki moim i nie moim dzieciom choć maszynę moją kochaną wyciągnęłam na stół, ugięłam się w końcu przed prośbami mojej Majki o posiadanie swojej myszki i skleciłam podobne do tych gryzonie, te należą już do Lenki i Hani, nasze nie bardzo nadają się do stawania przed obiektywem :).

Radość S'tworzenia Blog Edyty
Radość S'tworzenia Blog Edyty

A tu mamy moje jedyne przetwory tego lata, zmobilizowała mnie dopiero Iwonka, mówiąc jakie to proste, no proste, proste, zwłaszcza, że z własnych malin i pyszne niemiłosiernie, zwłaszcza z naleśnikami, polecam.
Radość S'tworzenia Blog Edyty

Zapomniałabym się na koniec pochwalić moim pierwszym wyróżnieniem blogowym, dziękuję Ci bardzo Patryshu, to bardzo miło że doceniasz moją pracę i stawiasz mnie w tak zacnym szeregu:).

No i muszę wspomnieć o zacnych candy na blogach moich inspiratorek : NULKA robi mega ogromne rozdawnictwo:

oraz EIGHT, która otworzyła podwoje swojego nowego dobytku, życzę powodzenia, moja droga, niech sklepik i portfelik się zapełnia.

Romantycznie…

czerwiec 22nd, 2009 by Edit

Gdy dowiedziałam się kogo wylosowałam w wymianie wakacyjnych zapiśników na Art-piaskownicy, zaczęłam się zastanawiać jaką naturę ma ta osoba, nie wiem czy dobrze trafiłam, obserwując przecież tylko bloga i nie znając tejże osoby. Mamuta, wydała mi się romantyczką, wybrałam materiał, który sam w sobie był dość romantyczny, więc postawiłam w sumie tylko na atrakcyjność wzoru. Mamutka już wybyła w dalekie wojaże, mam nadzieję że będzie mieć więcej słońca niż my tutaj i że zabrała ze sobą mój zapiśnik :).

mamutka0005.jpg

mamutka0006.jpg

mamutka0008.jpg

mamutka0007.jpgmamutka0001.jpg

Na koniec mała karteczka z kilkoma słowami do adresatki i pudełeczko z równie romantycznymi guziczkami.mamutka0004.jpg

« Previous Entries