maj 27th, 2009 by Edit
Pierwsze dwie są zrobione na zamówienie, niebieska jest liftem z zabawy na Art-piaskownicy, kartka ciekawa więc, spróbowałam sił w lifcie choć już nie w zabawie w piaskownicy, tylko o motywie latającym zapomniałam jakoś :).


Dwie kolejne są dla naszych mam, wszystkiego najlepszego drogie mamusie!!!


Wiem, wiem…kompozycja tej pierwszej to czad absolutny ale to Maja dyktowała warunki ;).
Koniecznie muszę pokazać choć część z maniakalnej produkcji mojej Majki, zapytana, co ma ochotę porobić, oprócz gapienia się w tv, odpowiada z uporem -”moze jakieś kajtkiiii” :).


Koniec również pod znakiem zacnego święta, dzięki pewnym okolicznościom sama sobie ramkę mega mamuskową zrobiłam, a co!!!



Nie to jeszcze nie koniec … myślę że naszemu tacie też się coś należy, w nagrodę za byciem super tatą dostanie reklamę na moim blogu:). Zapraszam do obejrzenia zdjęć z niesamowitej imprezy w naszym magicznym mieście i zapraszam tubylców i nie tylko na wiele więcej takich wydarzeń tego lata.


maj 21st, 2009 by Edit
Truskawki w wydaniu moich dziewczynek chodziły za mną już bardzo długo, ale ciągle coś się nie zgrywało aby je obfocić, gdy dziś rano zobaczyłam małą Nulkową obsesję postanowiłam sama się za to zabrać i nie żebrać o suuuper (czyt. z małym uśmieszkiem) ujęcia mojego suuuper męża. Gumeczki to nabytek w najbliższym nam sklepie, gdy je zobaczyłam zgarnęłam od razu, rzadko się zdarza taki nabytek w kiosku gazetowym. Czapeczka upolowana na ciuchach, uwielbiam moje dziewczyny w wydaniu czapkowym, najlepiej w moich, tą chyba skopiuję na kilka sposobów, taka smaczna! Wybaczcie dziwne kadry i nieostrości ale to jedna z wielu małych bitew o swoją niezależność od innych ludzi i rzeczy…




Na koniec albumik na chrzest naszego kochanego Tysia, coby mama i tata nie zapomnieli jaki on był malutki i słodziutki po latach:







maj 14th, 2009 by Edit

czyli autoportret duszy, temat z zabaw Art-piaskownicowych.
maj 9th, 2009 by Edit
Na wyzwaniowym blogu istna czarna seria, na szczęście podszyta wielobarwnymi kwiatami, farbami filcami, a wszystko za sprawą znakomitego przepisu Katasiaczka, która umieściła w przepisie:
- czarne tło
- ręczne przeszycia
- doodling
- kawałki filcu
- coś zrobione konturówką
- duuuuuuuuużo kolorów

Przepis nie tylko mi się spodobał, maja w pół godzinki zmajstrowała takie oto dzieło:

Na koniec jeszcze jeden przepis tym razem na prostą eightową szarlotkę, dla ubogich w talent kulinarny, Asia-eight do takowych nie należy, aż strach myśleć, co ta kobieta jeszcze potrafi :).

maj 7th, 2009 by Edit
Zrobiłam ten lifcik według wytycznych z Art Piaskownicy zanim jeszcze sama się w niej, ku memu zaskoczeniu,znalazłam. Oprócz tej super wiadomości, jakoś reszta pod górkę szła, lecz dobrze się stało, że się nie składało:). Oto pokazuję lifcik, który już do konkursu nie staje i dobrze, bo nie specjalnie jestem z niego zadowolona. Wstyd się przyznać pół nocy szukałam zdjęcia i nie znalazłam…klops… innym razem pójdzie pod nóż :).
Wybaczcie te zbliżenia ale uwielbiam dziewczyny z tego okresu, były przesłodkie jeszcze się nie drapały i nie biły, na szczęście na powrót są najlepszymi kumpelami.




