marzec 27th, 2009 by Edit
tak mi dziewczyny pasują swoimi zabawami w piaskownicy że znowu dałam się wciągnąc, zwłaszcza ze przepis podała Nulka, tym razem w przepisie miało się znaleśc: gazeta, sznurek, coś puncherowego, nie więcej niż trzy kolory, oto co powstało u mnie: kwiaty to serwetkowy decoupage, reszta raczej rozpoznawalna, zdjęc tak namnożyłam gdyż raz: nie mogłam się zdecydowac które zdjęcie lepsze a światło na chwilę wpadło więc bardziej dla tego światła w sumie, a dwa: dopiero potem zauważyłam że mi i kropkę zgubiło :*,




na dokładkę moja Majucha, która jęczy tak nie miłosiernie…!!! uśmiecha się podobno w przedszkolu:* albo podczas zabawy z Amelką, to dzisiejsze zdjęcie powinnam chyba sobie pokazywac za każdym razem gdy znowu widzę jej niezadowoloną minę, bo nie na długo starczy mej matczynej cierpliwości do tego buntu czterolatka pomieszanego chyba jednak z cechami charakterologicznymi mojego dziecka

wiem że nie ostre ale nie mogłam tego skasowac… uśmiecha się, prawda?no powiedzcie że się uśmiecha…! na głowie ma prawie własnoręcznie upleciony bibułkowy wianek królowej wiosny, kwiatów i motyli:*

marzec 24th, 2009 by Edit
oto nowa zawieszka do różowego królestwa moich dziewczyn, baza to tektura modelarska a na niej naszyty materiał, chyba z ikei, na szczęście różowego nie miałam pod ręką:*, na zdjęciu moje letnie dziewczyny razem, a to rzadkośc, więc nie mogłam wybredzac z wyborem zdięc, dodam że Maja zobaczywszy to zdjęcie popłakała się i powiedziała że ma dośc tej zimy chce już lato, teraz, już!!!




marzec 23rd, 2009 by Edit
w sobotę 21- ego przywitałam wiosnę po raz pierwszy w gronie świetnych babek z Lublina, niesamowite są dziewczyny, była kawka, ciacha a nawet super kanapki - dzięki Dodo:) no i oczywiście macanie, wąchanie prac dziewczyn kartek, albumów, wędrowników, zdjęcia to nie to samo co osobiście sobie podotykac, poniuchac, niestety moje zamotanie ostatnio się nasila i nie wzięłam aparatu więc zdjęc u mnie brak, ale dziewczyny coś na pewno pokażą, pokazuję tylko mały prezencik dla dzieciaków z domu kultury gdzie sie spotykamy, motylowe memory na tekturkach, polecam wszystkim mamuśkom, szybka sprawa a dzieciaki mają jakąś korzyśc z naszego dłubania:)



dziewczyny dzięki za miłe przyjęcie i możliwośc spotkania się z wami…teraz już się mnie nie pozbędziecie he he
marzec 21st, 2009 by Edit
Dosyć już bieli i szarości. Czas na magię barw. Soczystą zieleń, turkusowe niebo, różowe kwiaty jabłoni i hiacyntów oraz czekoladę. Tego nam teraz potrzeba. I dlatego jedną z zabaw, które chcemy Wam zaproponować są wyzwania kolorystyczne. U nas pod nazwą:
“Graj w kolory”

Tak zapoczątkowały dziewczyny nową zabawę wyzwaniową i przywołują nią wiosnę, która się uparcie ociąga w tym roku. Ja też dałam się ponieśc magii soczystych barw, oto scrap 20×20 i Tysio w marchewce, Tyś jest naszym ulubieńcem odkąd się pojawił na świecie 6 miesięcy temu… Iwonko starałam się ograniczyc różowy do minimum …



marzec 19th, 2009 by Edit
powiedziałam a trzeba powiedziec i b … pokazuję więc więcej z moich nocnych chlapań farbką, kolejne zdjęcie autorstwa ówczesnego zbuntowanego W.:**, bardzo kojarzące się z minionymi latami, czerwony parasol w czarne kropki, na bazie zbuntowane wiersze tegoż W. parasol został znaleziony przez nas albo też przez naszych znajomych i towarzyszył nam w naszych włóczęgach nocnych i dziennych, gubiony był przez nas kilka razy ale zawsze jakimś dziwnym trafem wracał do nas, w końcu na dobre zmienił właścicieli, dziwne jak czasami obdarzamy uczuciami takie przedmioty, mimo że miałam własnych parasoli kilka to zawsze szybko gdzieś się zapodziewały i tak samo szybko o nich zapominałam, do tego mam nieustający sentyment, ciekawe czy ktoś poza mną go pamięta?…
mam nadzieję że włóczy się dalej a wszystkie druty ma w całości …***




marzec 11th, 2009 by Edit
hmmm miał być ładny wpis i byłby gdyby go nie wywaliło, pisać wszystko od nowa? no trudno chyba nie mam wyjścia …
więc jeszcze raz: miał być secret garden wyszedł sekret garden, ups! mała wpadka, ale już zostało ku przestrodze, motam się jak widać, próbuję ciągle czegoś nowego ale przez to odkrywam co raz bardziej, co mi w duszy gra, a na pewno uwielbiam szare, beżowe kartony, oto pierwsze strony mojego “art journalu” dumnie brzmi,na razie bez art, wszystko powstaje jeszcze z dużą dozą ostrożności:




no i ciąg dalszy mojego misz maszu, scrap zimowy, pod wpływem inspiracji zimowych na blogach i forach, zimowy spacer z dziewczynami, szalały szczęśliwe i mało jękliwe jak mało kiedy:



no a teraz coś na co czekam już bardzo długo:
